Miałam zabiegany dzień – od rana byłam na nogach, miałam parę spraw do załatwienia w mieście. Gdy myślałam, że to już koniec i mogę z czystym sumieniem wrócić do ukochanego domu, otrzymałam wiadomość. Przede mną jeszcze jedno wyzwanie – odebranie przesyłki z paczkomatu. Muszę przyznać, że nie napawałam wtedy entuzjazmem, chciałam wreszcie znaleźć się pod miękkim kocem z kubkiem ulubionej herbaty i obejrzeć dobry film. Taką właśnie nagrodę wyznaczyłam sobie po dniu pełnym zmagań. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że jedna przesyłka jest w stanie zmienić moje życie, wyprowadzić z rutynowych czynności. Podobnie zresztą myślała Tesa, bohaterka książki Remigiusza Mroza „Hashtag”.

Twoja paczka już na Ciebie czeka!

Tesa (a właściwie Teresa), otrzymała paczkę od nieznanego nadawcy. W dodatku nie przypominała sobie, żeby cokolwiek zamawiała. Nawet jeśli, to z pewnością skorzystałaby z usług kuriera – wychodziła z domu tylko w koniecznej ostateczności. Miała wiele kompleksów, z którymi się zmagała, i które były przyczyną jej aspołeczności. Na szczęście we wszystkim wspierał ją Igor, jej partner od czasów studiów. Był dla niej ogromnym oparciem, szczególnie kiedy znalazła się ona w centrum niefortunnych zdarzeń. W paczce znajdowała się kartka z napisem „#apsyda”, który krążył po Twitterze. Używały go konta osób, do tej pory uznawane za zaginione, nieżywe… A to stanowiło dopiero zapowiedź najgorszego. Błędy z przeszłości wróciły ze zdwojoną siłą, w skutek czego nic już nie będzie takie same. Zaś dotychczasowi sprzymierzeńcy okazują się być największymi potworami. Komu można zaufać w tej grze, a kto pociąga za sznurki?

„Hashtag” pozostawia pytania bez odpowiedzi…

Remigiusz Mróz to lider polskiego rynku książek kryminalnych. Wodzi czytelnika za nos, stawia jeszcze więcej niewiadomych niż odpowiedzi. Nie można wierzyć we wszystko, co umieszcza na stronach swoich książek. „Hashtag” opowiedziany został z perspektywy dwóch osób – Tesy oraz Krystiana, jej byłego partnera. W pewnym momencie, ich losy przeplatają się i nie wiadomo, czyja wersja wydarzeń jest prawdziwa. Może Tesa miała zaniki pamięci przez tabletki, które zażywała? Może zmyśliła to wszystko, by nadać kolorytu swojemu szaremu życiu? A może za wszystkim kryje się Krystian, który ma jej za złe wydarzenia z przeszłości? I jaki udział miał w tym Igor?

Sam Mróz mówi:

„Z punktu widzenia autora nie ma niczego lepszego – bo fakt, że historia biegnie dalej w umyśle Czytelnika, pozwala wierzyć, że książka nie tylko się udała, ale także okazała się czymś więcej niż tylko opisaną historią”.

Absolutnie zgadzam się z jego słowami; ta lektura jest obowiązkową pozycją (z posłowiem włącznie!) na liście zwolenników kryminałów. Chociaż moim zdaniem, dreszczowiec to tylko aluzja. Tak naprawdę myślę, że powieść powinna zostać przeczytana przez każdego, kto pogubił się w życiu, kto stoi na przepaści, kto szuka odpowiedzi na nurtującego go pytania. O tym właśnie opowiada „Hashtag” Remigiusza Mroza.

Nie przypuszczałam, że zamiast z ciekawym filmem, spędzę wieczór z kolejną lekturą. Wyjście do paczkomatu już nigdy nie będzie takie samo…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *